Ogłoszenia o pracach sezonowych a prawdziwe realia


27 lutego 2020 Facebook Twitter LinkedIn Google+ Ekonomia


Praca Propozycje

Jest okres wakacyjny, wielu młodych ludzi czyli studenci, absolwenci szkół będzie przeglądało ogłoszenia w internecie w celu znalezienia pracy sezonowej za granicą. Ja na przykładzie Holandii i biur pośrednictwa pracy wysyłających pracowników do tego kraju przedstawię jak to wygląda w praktyce. Z góry zaznaczam ze pisząc ten tekst nie mam w zamiarze nikogo zniechęcać do wyjazdu. Robię to byś wiedział/a, z czym możesz się tam spotkać, a raczej spotkasz na pewno ponieważ wszystkie te biura działają tak samo lub na bardzo podobnych zasadach. Różnią się tylko tym że jedno oszukuje mniej drugie bardziej.

A więc, mamy już ogłoszenie, które nas zainteresowało wysłaliśmy swoje CV i czekamy. Ja zakładam tutaj ze w miarę szybko ktoś zareagował na twoje zgłoszenie i zaprasza cie do podpisania umowy do siedziby danej firmy w Polsce. Wszystko przebiega w bardzo milej atmosferze, obiecują ci stale godziny pracy a tak naprawdę ty nie podpisujesz żadnej umowy tylko skierowanie pracownika do pracy tymczasowej za granicę. Prawdziwą umowę podpisujesz dopiero w Holandii i nie jest ona napisana po Polsku, a więc nic z niej nie wiesz.

Co się dzieje dalej gdy docierasz już na miejsce tzn. do pośrednika za granicą. Otrzymujesz zakwaterowanie w często przeludnionym mieszkaniu lub w hotelu pracowniczym i masz czekać na telefon od koordynatora. Jeśli chodzi o koordynatorów to są to ludzie nie wykształceni w tym kierunku i dla nich najlepszy człowiek to taki który o nic nie pyta tylko wykonuje polecenia. Zaczynali tam tak samo jak ty, nauczyli się języka i teraz pracują w biurze. Oni powinni być tam dla ciebie, ale często jest odwrotnie. Ich też tak kiedyś traktowano jak ciebie teraz, a wiec nie można wymagać od nich zbyt dużo. Wracając do tematu. Jeśli masz szczęście to pracę dostaniesz już na drugi dzień, ale w 75% przypadków tej pracy nie ma i w miarę stałej nigdy nie będzie, a dzieje się tak dlatego ze biura na okres letni ściągają więcej pracowników niż maja miejsc pracy żeby mieć alternatywę na wypadek jakiegoś zlecenia, które zajmie kilka godzin, no góra dwa dni.

No to siedzisz i czekasz, czasem naprawdę długo. Znam ludzi którzy przez parę tygodni nie mieli pracy lub wysyłali ich na parę godzin tylko po to by mieli z czego zapłacić za ubezpieczenie i za mieszkanie. Wszystkie twoje zobowiązania wobec biura, są ściągane automatycznie z twoich wypłat, a gdy nie pracujesz oczywiście nie z własnej winy tylko z winy biura, które w umowie obiecuje ci min. 38 godzin pracy tygodniowo, jesteś po prostu na minusie i jak podejmiesz w końcu pracę to będziesz musiał najpierw te pieniądze oddać.

Dodam że pierwsza wyplata jest dopiero po dwóch przepracowanych tygodniach. Także warto mieć ze sobą trochę gotówki. Nie wszystkie biura udzielają zaliczek. Koszty zakwaterowania to z reguły od 60 euro do 85 euro tygodniowo w zależności od pośrednika. Do tego dochodzi jeszcze kwota za ubezpieczenie 20 euro również cotygodniowo. Gdy wyrażasz swoje niezadowolenie z sytuacji w jakiej się znajdujesz najczęstszą odpowiedzią jest: To wracaj do Polski na twoje miejsce jest stu innych. Ale jak wracać, gdy jeszcze nic prawie nie zarobiliśmy, a inwestycja w wyjazd to często wszystkie oszczędności.

Dlatego większość zaciska zęby i zostaje, i czeka co nowego przyniesie następny tydzień. Przedstawiłem ci tylko zarys w wielkim skrócie jak to działa i że wcale nie jest tak kolorowo jak jest napisane w ogłoszeniach.

Praca Propozycje, sprawdź oferty na praca-propozycje.pl

Komentarze